jak założyć i prowadzić własną firmę krok po kroku rozpoczęcie działalności gospodarczej przez internet zarabianie pieniędzy przez internet jak zarobić w domu poradnik
 
 

Biznes Vendingowy - Koszty


jak napisać biznesplan firmy vendingowej

Rozpoczęcie działalności vendingowej wiąże się oczywiście z koniecznością prowadzenia zarejestrowanej działalności gospodarczej. A własna firma to między innymi obowiązek odprowadzania składek ZUS, księgowość czy też czynsz za wynajem biura. Wprawdzie księgowość możemy prowadzić samodzielnie, a siedzibę firmy możemy mieć we własnym domu, ale w dłuższej perspektywie raczej nie są to najlepsze rozwiązania.
Znacznie zaoszczędzić możemy jednak na składkach ZUS, gdyż można ich po prostu nie płacić – zupełnie legalnie i choć mało przedsiębiorców o tym wie, można tak robić w bardzo prosty sposób.

Najczęściej czytane:
jak założyć firmę

Vending Biznes Plan

Przepis na biznes przynoszący
20 000 zł zysku miesięcznie……czyli:
Jak napisać dobry biznesplan dla dochodowej firmy vendingowej? ...czytaj dalej

Podstawowe koszty stałe, typowe dla vendingu to przede wszystkim czynsz za miejsce na automat, koszty energii elektrycznej oraz regularne dojazdy do maszyn w celu uzupełnienia towaru i koszt utrzymania powierzchni magazynowej.
Dlatego pomijamy w tym miejscu innego rodzaju koszty związane z prowadzeniem biznesu, takie jak działania marketingowe, utrzymanie pracowników itd., lecz skoncentrujemy się na specyfice samego vendingu.

Ile kosztuje czynsz za miejsce pod automat?

Tutaj oczywiście nie ma żadnych reguł. Są punkty, w których zostaniemy przyjęci zupełnie za darmo. Są jednak takie, gdzie czynsz może nas kosztować 1000 zł miesięcznie i więcej. Ostateczna cena najczęściej będzie po prostu finałem negocjacji, ale w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach o wysokim potencjale sprzedażowym czynsz zawsze będzie wyższy niż w lokalizacjach – nazwijmy to – przeciętnych. Podczas negocjacji musimy mieć świadomość, że ubieganie się o miejsce w jakimś biurowcu czy zakładzie pracy nie powinno przybierać formy licytacji z konkurencją, ani błagania o metr kwadratowy powierzchni w jakimś obiekcie. W ten sposób psujemy rynek i sami sobie wzajemnie szkodzimy – cóż z tego, że automat przynosi 2000 zł zysku miesięcznie, jeśli czynsz wynosi 1500 zł? W rzeczywistości wstawiając maszynę i dostarczając towar wnosimy tym samym pewną wartość w danym obiekcie, gdzie są ludzie, którzy korzystają z naszych usług. Powinni nam za to jeszcze dopłacać, zamiast od nas wymagać opłacania miejsca pod automat sprzedający. Pamiętajmy o tym. Mimo wszystko nie możemy postępować w sposób bezkompromisowy według tego rodzaju idei, gdyż rynek ma swoje prawa. Jeśli to konieczne – płaćmy czynsz, ale nie pozwólmy się wykorzystywać i działajmy mądrze. To pomoże nie tylko nam, ale całej branży i w perspektywie zyska na tym każdy vendingowiec. A im do tej pory potężniejszą zbudujemy firmę operatorską, tym bardziej zyskamy na tym my sami.

Ile prądu pobiera automat sprzedający?

Ktokolwiek sądzi, że jest to stała, z góry określona wartość, jest niestety w błędzie. W automatach do kawy głównym elementem wpływającym na zużycie energii elektrycznej jest bojler, natomiast w automatach talerzowych i sprężynowych jest to agregat chłodniczy (niezbędny jeśli sprzedajemy produkty spożywcze). Pozostałe elementy, takie jak elektronika, wyświetlacze, podajniki itd. pobierają znikome ilości prądu.

Co zatem będzie mieć wpływ na zużycie energii? Oczywiście temperatura otoczenia oraz wielkość sprzedaży. Automat z batonami, paluszkami, chipsami, wodą mineralną czy Coca Colą musi utrzymywać wewnątrz temperaturę ok. 8 stopni Celsjusza. Automat z kanapkami, sałatkami, surówkami, sushi, jogurtami czy daniami obiadowymi musi zapewnić takim produktom nieco niższą temperaturę – nawet 3 – 5 stopni Celsjusza. Znacznie więcej zużyje on prądu, gdy będzie stał w pełnym słońcu w upalny dzień, niż w zacisznym klimatyzowanym pomieszczeniu. To oczywiste. Logiczne jest również to, że im więcej maszyna sprzeda produktów, tym więcej zużyje prądu. Jeśli kawomat sprzeda 1 porcję kawy – bojler znacznie mniej zużyje energii, niż w przypadku sprzedaży 300 porcji kawy dziennie. Podobnie jak nasz domowy czajnik elektryczny. Różnica jest jedynie taka, że bojler w automacie do kawy nieustannie podtrzymuje temperaturę wody na poziomie ponad 90 stopni Celsjusza – nawet jeśli wydaje niewiele napojów, więc temperatura otoczenia także i w tym przypadku ma pewne znaczenie.

Podsumowując, ogólny koszt energii elektrycznej dla jednego automatu vendingowego to zwykle kwota poniżej 100 zł / mc. A im więcej zapłacimy za prąd – tym lepiej, gdyż oznacza to, że dużo sprzedajemy. Nie obawiajmy się więc kosztów energii, ponieważ nasza maszyna sprzedażowa z powodzeniem na siebie zarobi.

Logistyka

Stałym kosztem w każdym vendingowym biznesie są nieustanne dojazdy z towarem oraz powierzchnia magazynowa.
Tutaj również musimy rozważyć własną indywidualną sytuację. Magazyn, w którym będziemy przechowywać towar, musi być przemyślany zgodnie z naszą strategią i charakterystyką asortymentu.

Na potrzeby maszyn kawowych zapasy towaru możemy swobodnie przechowywać w domu. W zależności od ilości posiadanych automatów i wielkości sprzedaży ilość potrzebnego miejsca oczywiście może wzrastać. Wiemy jednak doskonale jaką objętość ma 1 kg kawy, czy też mleka w proszku. Magazynowanie towaru jest w tym przypadku dużo mniej uciążliwe niż w przypadku sprzedaży przekąsek, chipsów, batonów i napoi zimnych. Tutaj towar jest ciężki i wymaga sporo miejsca. Dodatkowo w przypadku napojów gazowanych warto dbać, by nie były zbytnio wstrząsane podczas transportu i przeładunków. Jeśli więc obsługujemy takie automaty, może być potrzebny magazyn albo przynajmniej garaż lub odpowiednio zaadoptowana piwnica, czy też strych, jeśli zależy nam na optymalizacji kosztów bądź w naszej okolicy nie ma atrakcyjnych ofert wynajmu powierzchni magazynowej.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku automatów ze zdrową żywnością – kanapki, sałatki, surówki, jogurty, owoce itp. W tym przypadku nie ma możliwości przechowywania większych zapasów towaru z oczywistych przyczyn – towar musi być świeży, a najczęściej produkowany na bieżąco z dnia na dzień. Dlatego rozwiązania logistyczne w tym przypadku musimy zastosować zupełnie inne.
Jeśli nie posiadamy własnej produkcji, trzeba mieć świadomość ryzyka strat związanych z nieświeżym jedzeniem, którego w danym dniu nie zdążyliśmy sprzedać. Objętość takiego asortymentu także jest spora, a transportowany musi on być ze szczególną troską, ponieważ zmiażdżonej kanapki czy jogurtu z pewnością nikt od nas kupi.

Koszt dojazdów do automatu sprzedającego nasze produkty należy obliczyć według własnej sytuacji. Jeśli maszyny nie są od siebie bardzo oddalone – wówczas ich obsługa będzie sprawna, a paliwa nie będzie trzeba dużo. Każdy z łatwością może to zmierzyć i obliczyć znając rozmieszczenie swoich maszyn.

W przypadku dużej ilości obsługiwanych automatów pojawi się jednak potrzeba zakupu samochodu dostawczego. Jest to spora inwestycja, którą trzeba przewidzieć już na etapie pisania biznesplanu. Ceny samochodów dostawczych są powszechnie znane. Trzeba jednak podjąć pewne decyzje w tym zakresie: jaki model, jaka ładowność, jakie wyposażenie (być może z chłodnią lub z windą samowyładowczą) nowy czy używany, zakup czy leasing...

Samochód dostawczy z chłodnią może okazać się pożyteczny, gdy wozimy świeże surówki, stoimy w korkach w upalne dni. W takich okolicznościach nawet batony mogą się roztopić. Natomiast posiadając samochód dostawczy z windą możemy zaoszczędzić na transporcie samych automatów, przewożąc je w razie potrzeby samodzielnie bez konieczności użycia wózka widłowego przy załadunku i rozładunku.

W kwestii finansowania, zdecydowanie warto przemyśleć możliwość leasingowania samochodu dostawczego. Leasing jest rozwiązaniem, które pozwoli nam uniknąć nagłego nadszarpnięcia budżetu i jednocześnie zaoszczędzić na podatkach. A posiadaną gotówkę lepiej przeznaczyć na kolejne automaty. Wprawdzie automaty vendingowe także możemy finansować w formie leasingu, ale w przypadku samochodu nasz wniosek z pewnością zostanie zaakceptowany sprawniej i łatwiej, ponieważ z punktu widzenia finansującego jest to towar bardziej płynny.

…a więc ile to wszystko konkretnie kosztuje…?

Założenie firmy vendingowej, mimo iż jest to prosty biznes, także wymaga przemyślenia, skalkulowania zysków i strat, a w konsekwencji przygotowania solidnego biznesplanu, na którym będziemy mogli oprzeć działania w kierunku realizacji tego celu.
Dlatego postanowiliśmy poświęcić niniejszy artykuł temu, aby omówić podstawowe kwestie dotyczące specyfiki biznesu w branży vendingowej, co każdemu pozwoli potem samodzielnie dokonać obliczeń i napisać biznesplan dla swojej firmy vendingowej według własnych potrzeb. Więcej konkretnych cyfr i obliczeń znajdziesz natomiast w innych naszych artykułach na temat pisania biznesplanu firmy vendingowej oraz o tym, ile zarabia automat vendingowy.

Życzymy miłej i owocnej lektury oraz przede wszystkim sukcesów w biznesie.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania związane z tematyką poruszaną w tym artykule - pisz do nas śmiało. Staramy się być z Wami w kontakcie tak bardzo, jak tylko pozwala na to szybko biegnący cenny czas. A zadawane przez Was pytania i Wasze sugestie inspirują nas do tworzenia kolejnych ciekawych artykułów. Kliknij tutaj i napisz do nas.

Interesuje Cię biznes
i zarabianie przez Internet?

Poznaj tajniki prowadzenia dochodowej firmy
i skutecznego zarabiania w Internecie.

Metody, narzędzia i rozwiązania, o których nie mówi się głośno, które odmienią Twóje finanse, które otworzą Twoje oczy na możliwości, o których nawet nie śnisz.

| Regulamin Serwisu | Polityka Prywatności | Mapa Serwisu | Kurs |
Copyright zysk24.com © 2011. All Rights Reserved