jak założyć i prowadzić własną firmę krok po kroku rozpoczęcie działalności gospodarczej przez internet zarabianie pieniędzy przez internet jak zarobić w domu poradnik
 
 



Open Rate

Wskaźnik otwieralności emaili


Jak zoptymalizować wskaźnik otwieralności emaili?

...czyli co zrobić, aby wszyscy nasi subskrybenci zawsze chętnie otwierali nasze mailingi



kluczowe wskaźniki efektywności

W poprzednim artykule zamknęliśmy cykl na temat uwierzytelniania adresu nadawcy mailingu kończąc tym samym część naszego kursu dotyczącą optymalizacji wskaźnika dostarczalności emaili. Jeśli chcesz możesz również zacząć lekturę od samego początku naszego kursu: Skuteczny Mailing.
W dzisiejszym artykule zajmiemy się natomiast Wskaźnikiem otwieralności, jednym z kluczowych wskaźników efektywności.

jak sprzedawać w internecie

Im większa otwieralność tym większa liczba konwersji

W chwili rozpoczęcia kampanii mailingowej, a dokładniej po wysyłce mailingu do naszej listy adresowej, najważniejsze jest, aby jak największa liczba subskrybentów, którym wiadomość została dostarczona, otworzyła i przeczytała wysłaną przez nas wiadomość. Prawdopodobnie nigdy nie stanie się tak, że wszyscy otworzą otrzymaną wiadomość. Optymalizując wskaźnik otwieralności open rate, dążymy jednak do tego, by liczba ta była możliwie najwyższa.
Omówimy więc jakie czynniki mają największy wpływ na otwieralność oraz w jaki sposób możemy je zoptymalizować, by skutecznie podnieść współczynnik open rate.

Czynniki wpływające na Open Rate

W osiągnięciu wysokiego wskaźnika otwieralności e-maili mogą pomóc nam różne czynniki, spośród których najważniejszymi są:
  • Temat (Tytuł) wiadomości

  • Czas wysyłki maili, czyli dzień tygodnia, pora dnia…

  • Nadawca i zawartość pola OD

  • Personalizacja.


Poniżej omówimy każdy z tych czynników osobno.

Temat (tytuł) emaila

Temat wiadomości to jeden z najważniejszych czynników decydujących o tym, czy mail zostanie przez naszego subskrybenta otworzony i przeczytany, czy od razu, bez otwierania wyląduje w folderze Kosz. Zatem jak tego uniknąć?

Komunikat zawarty w temacie mailingu

Po pierwsze, temat powinien odzwierciedlać konkretną treść – musi być spójny z treścią zawartą w wiadomości. Jeśli kilka razy wyślemy mailing tytułując wiadomość np. Pies, który mówi po hiszpańsku, a w mailu napiszemy o najlepszym kredycie hipotecznym w banku X, to naturalną konsekwencją tego będzie to, że czytelnicy przestaną zwracać uwagę na komunikaty zawarte w tytule, przestaną im ufać, a następnie stracą chęć otwierania nadsyłanych przez nas maili, ich zainteresowanie spadnie, aż w końcu wypiszą się z naszej listy mailingowej.

Dlatego temat powinien dobrze odzwierciedlać treść. Chociaż to nie wszystko…

Długość tematu newslettera

Postaraj się skrócić temat. Można by pokusić się wręcz o stwierdzenie, że im krótszy jest temat e-maila, tym lepszy. Jest tak dlatego, że dobrze przygotowany i krótki tytuł maila ma dużo większą siłę rażenia, oddziałuje mocniej i jest po prostu bardziej chwytliwy, pozwala na to, by odczytać go jednym rzutem oka – automatycznie bez żadnego wysiłku.

Jeśli dodatkowo słowa będą dobrane tak, że trafią w potrzeby Twojej grupy docelowej – to podlegając tym czynnikom internauta często kierowany podświadomymi mechanizmami odruchowo otworzy wiadomość i zacznie ją czytać. Zainteresowanie i zaangażowanie budzi się wówczas praktycznie bezwarunkowo. Róbmy to jednak z głową. Nie skracajmy tematu na siłę, gdyż jednak wciąż najważniejsza jest zawarta w nim treść.

Wyświetlanie tytułu w programach pocztowych

Drugi argument przemawiający za wyższością krótkich tytułów jest nieco bardziej przyziemny. Mianowicie wiele programów pocztowych nie wyświetli tematu e-maila w całości jeśli będzie on zbyt długi.

Dlatego misternie przygotowany przez nas temat wraz z całą hipnotyczną jego treścią często nie zostanie nawet zauważony, a nic nie znaczący przekaz widocznej na ekranie połowy zdania nikogo nie skusi do otworzenia maila. Optymalnym rozwiązaniem jest stosowanie tematów e-maili o długości poniżej 40 znaków (wraz ze spacjami i znakami interpunkcyjnymi).

Nośnik konkretnych wartości i korzyści

Skuteczny temat e-maila powinien być skonstruowany tak, aby trafiał w samo sedno potrzeb Twojej grupy docelowej. Powinien być intrygujący i mówić o tym, o czym marzą i czego pragną Twoi czytelnicy. Dobry temat wiadomości to taki, który potrafi w kilku słowach dać do zrozumienia, że ten e-mail zawiera rozwiązanie problemu, przynosi konkretne korzyści, daje realną wartość dla odbiorcy.

Powinien budzić odczucie, że wystarczy po prostu otworzyć wiadomość i ją przeczytać, a jakaś ważna sprawa w życiu odbiorcy rozwiąże się dzięki temu, co dla niego przygotowaliśmy.
Tworzenie takich tematów wiadomości nie zawsze przychodzi z łatwością. Jeśli jednak osiągniemy tą umiejętność – nasze wskaźniki otwieralności szybko poszybują w górę.

Jak pisać dobre tytuły wiadomości?

Krótko, zwięźle i na temat. Tytuł wiadomości powinien zawierać wyłącznie to co jest najbardziej istotne, czyli wyłącznie to co jest sednem treści danej wiadomości. Maksymalnie skonkretyzowany temat pozwoli odbiorcom od razu stwierdzić, że warto otworzyć otrzymany mailing. I nic więcej, ponieważ niepotrzebne dodatki mogą jedynie zdezorientować odbiorców.

Krótki i konkretny temat, nawet jeśli sprawi, że część odbiorców skasuje wiadomość, to dzięki temu może podnieść współczynnik otwieralności w przyszłości. Dzieje się tak dlatego, że nasi subskrybenci nauczą się ufać tytułom otrzymywanych od nas wiadomości, przez co przestaną obawiać się, że stacą czas na czytanie czegoś, co ich nie interesuje.

Na przykład:

Handlujemy suplementami i prowadzimy regularne mailingi do naszej listy czytelników, którzy zainteresowani są zdrowym stylem życia. Możemy więc wysłać mailing o świetnej metodzie na leczenie wątroby, ale oczywistym jest fakt, że nie każdy nasz czytelnik ma problemy z wątrobą. Jeśli będziemy wysyłać wiadomości zatytułowane Schudnij 1 kg dziennie lub Super lek na trądzik, a w treści maila będzie tylko o wątrobie, to po pewnym czasie czytelnicy przestaną otwierać nasze maile.

Jednak jeśli pisząc o wątrobie zatytułujemy wiadomość zgodnie z jej treścią, to część naszych subskrybentów nie otworzy tego e-maila, bo ten problem ich nie dotyczy, ale chętnie przeczyta kolejne nasze mailingi zawierające inne treści, które są właśnie dla nich atrakcyjne.

Tym samym zyskujemy zaufanie subskrybentów i nie ryzykujemy tego, że zniecierpliwieni odbiorcy zaczną się wypisywać z naszej listy. Zachowamy tym samym spójną grupę naszych czytelników zainteresowanych zdrowym stylem życia, a jednocześnie nasze mailingi będą skutecznie sprzedawać bardzo szeroki wachlarz produktów – od leków na wątrobę po suplementy dla kulturystów, żywność ekologiczną, ciśnieniomierze, a nawet ebooki dotyczące wszelkich zagadnień związanych ze zdrowiem.

Personalizacja tytułów maili

Dobrym zwyczajem jest stosowanie personalizacji w tytułach e-maili. W zależności od tego, jakimi informacjami o naszych subskrybentach dysponujemy, możemy w tytule zwrócić się do odbiorcy po imieniu – w wołaczu, co często wywołuje pozytywną reakcję. Możemy także skutecznie zareklamować jakieś wydarzenie, np. Dziś w Twoim mieście… (jeśli znamy lokalizację naszych subskrybentów)itd. To wszystko możemy zrobić korzystając z oprogramowania GetAll.

Kreator skutecznych tematów

Wśród wspomnianych narzędzi do email marketingu Getall znajdziemy również znakomite rozwiązanie do niemal automatycznego tworzenia perswazyjnych i bardzo skutecznych tematów wiadomości. Jest to Kreator Nagłówków.

Z jego pomocą łatwo tworzymy nie tylko tematy maili, ale również świetne tytuły ebooków lub nagłówków do ofert, artykułów czy też opisów produktów w sklepie internetowym. Podkłada on sprawdzone frazy tak, aby pomóc nam osiągnąć pożądany efekt. Używając tego narzędzia nie tylko możemy szybko tworzyć świetne tematy, ale podczas pracy szybko poznamy i zrozumiemy na czym polega ich tworzenie i nauczymy się robić to samodzielnie.

Analiza potrzeb naszych klientów i subskrybentów

Przede wszystkim musimy przeanalizować czego pragną nasi czytelnicy. Jakie są ich potrzeby, wszelkie cechy wspólne grupy ludzi, która zapisuje się do naszej listy mailingowej, do naszego newslettera. Zastanówmy się dlaczego osoby te stały się naszymi subskrybentami, jakich informacji od nas oczekują, co chcą w swoim życiu osiągnąć dzięki tym informacjom.

Odpowiedzi na te pytania przyniosą gotowy przepis na świetne i skuteczne tematy e-maili. Będą źródłem wskazówek na co zwrócić uwagę, jakie korzyści powinniśmy podkreślać i jakie wartości przekazywać. W temacie wiadomości mamy do dyspozycji tylko kilka słów. Jeśli te słowa trafią w potrzeby naszych czytelników – wówczas wysoki wskaźnik otwieralności będzie jedynie potwierdzeniem naszego sukcesu, a jednocześnie cenną informacją o tym, w którym dokładnie miejscu dotarliśmy do serc swoich subskrybentów.

Jak poznać potrzeby potencjalnych klientów?

I tutaj z pomocą przychodzi nowoczesne oprogramowanie. Otóż marketingowa platforma GetAll daje nam do dyspozycji narzędzie do tworzenia ankiet. Z jego pomocą możemy łatwo przeprowadzić ankietę wśród naszych potencjalnych klientów, a jej wyniki często mogą nas zaskoczyć. Jest to niezwykle wartościowe źródło wiedzy o potrzebach i oczekiwaniach naszych odbiorców, gdyż zebrane w ten sposób informacje możemy wykorzystać nie tylko do tworzenia tytułów maili, ale również do tworzenia treści całych newsletterów, a nawet czerpać pomysły na nowe produkty.

Nie będziemy jednak w tym miejscu omawiać możliwości tych narzędzi. Ze wszystkimi szczegółami można bowiem dokładnie zapoznać się przechodząc tutaj, gdzie znajdują się nie tylko wszystkie informacje, ale również możliwość założenia konta i uruchomienia wszystkich narzędzi za 1 zł.

Czas wysyłki

Chodzi o to, kiedy dokładnie wysyłamy maile, a więc dzień tygodnia, a nawet godzina dostarczenia naszych maili do skrzynek pocztowych naszych subskrybentów.

Przyzwyczajenia odbiorcy

Okazuje się, że ma to ogromne znaczenie, z uwagi na zwyczaje naszych czytelników oraz ich komfort w odbiorze naszego przekazu, a także czynniki zewnętrzne, takie jak brak czasu, czy też inne e-maile napływające do skrzynki pocztowej (np. służbowe, które nie poprawiają nastroju, a dodatkowo wymagają natychmiastowej reakcji), a przede wszystkim chwila, w której zwyczajowo nasz potencjalny klient loguje się do swojej skrzynki i sprawdza otrzymane wiadomości.

Jeśli wyślesz wiadomość do klienta / subskrybenta w momencie, gdy właśnie przegląda on nadchodzącą pocztę, istnieje duże prawdopodobieństwo, że otworzy ją i przeczyta przygotowaną dla niego treść.

Tryb życia i technologia

Należy jednak zwrócić uwagę na to, że zasada ta nabiera nieco innych kształtów ze względu na zmieniające się formy korzystania z Internetu. Coraz większa liczba internautów wszystkie przychodzące do nich maile odbiera w czasie rzeczywistym – np. pracuje w biurze, czyli cały dzień spędza przed komputerem będąc online praktycznie przez cały czas. Inne osoby są nieustannie zalogowane do swojej poczty używając do tego smartfonów i odbierają maile na bieżąco, zupełnie tak jak SMSy.

Charakterystyka grupy docelowej

W zależności od tego, jaka jest Twoja grupa docelowa, szczegóły w tym zakresie mogą się różnić. Dlatego z pewnością inne techniki okażą się skuteczne w przypadku sprzedaży gier komputerowych, a inne w przypadku sprzedaży protez szczęki.

Zatem warto badać zwyczaje i upodobania naszych potencjalnych klientów i wychodzić naprzeciw ich potrzebom. Pozwoli to na optymalizację naszych działań i osiągnięcie maksymalnej skuteczności poprzez proste i zupełnie bezkosztowe zabiegi.

Nadawca e-maila

Nadawca, czyli to co znajduje się w polu OD – kim jest nadawca tej wiadomości. Jest to dla naszego czytelnika informacja często tak ważna jak sam tytuł wiadomości. Odbiorca sprawdza pole OD i to, co tam zobaczy często będzie dla niego wskazówką, czy otworzyć tą wiadomość, czy od razu ją skasować jako spam.

A jeśli zadecyduje o tym, żeby ją otworzyć, to zobaczywszy kto jest jej nadawcą podejmie on decyzję o tym, czy otworzyć ją natychmiast, czy później, a może za tydzień, a może też w bliżej nieokreślonej przyszłości, czyli w tzw. wolnej chwili.

Nadawca zamawianych i wyczekiwanych informacji

Jeśli czytelnik ów jest subskrybentem naszego newslettera, a więc w przeszłości podał nam swój e-mail, by otrzymywać od nas informacje, to powinien w każdej wysyłanej przez nas wiadomości widzieć jednoznacznie, kto jest jej nadawcą. Dzięki temu od razu skojarzy, że otrzymał e-mail, o który sam poprosił oraz że ten e-mail zawiera interesującą dla niego treść.

Tym samym chętnie otworzy wiadomość i zrobi to szybciej. Fakt ten ma znaczenie, gdy naszą kampanię mailingową planujemy w czasie (a tak być powinno) lub przekazujemy informację o webinarze, który odbędzie się dziś wieczór, czy też wysyłamy kod rabatowy ważny tylko do jutra itp.

Istotna jest również kwestia, że w takiej sytuacji w oczach odbiorcy automatycznie nadawca zostaje postrzegany jako zaufany, co ma ogromne znaczenie w czasach wszechogarniającego spamu, wirusów przesyłanych w mailach i innych niechcianych praktyk.

Dlatego warto zadbać o to, by w wysyłanych przez nas mailingach, nadawca był zawsze wskazany w sposób jednoznaczny i rozpoznawalny, jako sprawdzony i zaufany dostawca wartościowych informacji.

Charakterystyka grupy docelowej

W zależności od upodobań naszej grupy docelowej warto także zastanowić się co konkretnie wyświetli się w polu OD, czyli w jaki sposób będziemy kierować komunikacją z subskrybentami. W jednym bowiem przypadku najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu nazwa firmy lub sklepu internetowego, domena internetowa itp. (grzecznie i oficjalnie), w innych przypadkach dobrze widziane jest imię i nazwisko konkretnej osoby (autora korespondencji), a w niektórych przypadkach najlepiej działa zwykłe Janek z bloga o odchudzaniu.

Szybka reakcja

Najważniejsze jest jednak to, aby czytelnik z prędkością światła mógł skojarzyć kto wysyła mu wiadomość i jakiego rodzaju treści może się w tym mailu spodziewać. Internauta najczęściej podejmuje decyzję o otwarciu wiadomości w ułamku sekundy – a następnie czyta lub kasuje. Jeśli nadawca wiadomości będzie wydawał się obcy – e-mail najczęściej zostanie od razu skasowany bez otwierania.

Segmentacja

Są jednak bardziej złożone sytuacje. Często posiadamy np. kilka spokrewnionych list mailingowych, każda z nich według wąskiej specjalistycznej niszy z danej branży. Na przykład wysyłamy mailingi o lakiernictwie samochodowym, o silnikach oraz o mandatach.

Są to trzy różne listy mailingowe, które rozdzieliliśmy, aby nie zamęczać mailami o 500-konnych silnikach czytelników, którzy zainteresowani są po prostu tym, jak zadbać o nadwozie swojego 20-letniego VW Passata.

Wszystkie te listy adresowe zbudowane są jednak wokół bardzo spokrewnionej tematyki, więc jest więcej niż prawdopodobne, że wiele osób zapisało się do każdej z nich. Chcą one czytać o lakiernictwie, o silnikach i o mandatach, ponieważ interesują się motoryzacją. Dlatego w takich sytuacjach warto zastanowić się, czy rubrykę OD skonstruować w taki sposób, aby czytelnik mógł także odróżnić od siebie poszczególne newslettery jeszcze zanim otworzy wiadomość.

Wiarygodność nadawcy mailingu

Z wielu doświadczeń wynika, że bardzo dobrym pomysłem jest umieszczanie w polu OD imienia i nazwiska konkretnej osoby. W pewnych przypadkach można dołączyć także nazwę firmy, marki, projektu itp., ale nazwisko żywego człowieka budzi poczucie kontaktu z realną osobą, z którą można nawiązać kontakt, która zwraca się do internauty w bezpośrednim dialogu.

Wówczas mailingi są o wiele cieplej przyjmowane i przestają być postrzegane jak suchy korporacyjny spam, nawet gdy odbiorca doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że wysyłane są masowo i automatycznie.

Personalizacja masowej wysyłki e-maili

Doświadczenia wielu e-marketerów, praktyków marketingu internetowego, powierdzają trafność poglądu, że stosowanie personalizacji w wysyłanych mailingach może podwoić osiąganą konwersję, a w konsekwencji podwoić osiągane zyski.

Personalizacja dotyczy zarówno nadawcy e-maili, jak też ich odbiorców. Kwestię nadawcy wiadomości omówiliśmy już w powyższych akapitach. Tutaj natomiast zwrócimy uwagę na to, że zwracanie się do naszego odbiorcy w sposób spersonalizowany ma także ogromne znaczenie w bardzo szerokim kontekście.

Mamy tutaj na myśli nie tylko imię odbiorcy i jego odmienianie przez przypadki (zwłaszcza w wołaczu, który jest niezwykle pożyteczny podczas tworzenia tzw. Call to Action). Personalizacja to także wysyłanie maili jubileuszowych (np. rok od zapisu na listę lub rok po pierwszych zakupach…), życzeń urodzinowych, imieninowych itd. Wszystko w zależności od tego, jak wiele informacji o naszym subskrybencie posiadamy.

Nie personalizujmy mailingów na siłę

Oczywiście personalizacja naszych mailingów nie zawsze będzie wyglądać autentycznie i naturalnie. Po pierwsze, należy upewnić się, że nasz autoresponder potrafi automatycznie odmieniać wszystkie imiona przez przypadki, tak aby w tytule maila nie pojawiły się nieprzewidziane szlaczki lub coś w rodzaju Witaj [[[Grze%os$&u]]] w dniu Twoich urodzin

Emaile, których zautomatyzowanie jest dla wszystkich oczywiste, np. potwierdzenie subskrypcji, też niekoniecznie wymagają specjalnej personalizacji (najważniejsze żeby nie trafiły do folderu spam).

Istnieje jednak wiele okazji, które są świetnym pretekstem do nawiązania kontaktu i zwiększenia aktywności naszych czytelników, ale wymagają pewnej subtelności i stosownej strategii. Dlatego warto wykorzystać uroczysty nastrój w dniu urodzin, by przekazać specjalną niespodziankę lub inne okazje w zależności od naszej kreatywności oraz zakresu informacji, jakie posiadamy o naszych subskrybentach.


Należy jednak pamiętać, że nie warto stosować takich technik na siłę. Jeśli data urodzin czy inne dane osobowe nie są nam potrzebne w określonym celu (oczywistym dla subskrybenta), nie wymagajmy od czytelników podawania ich delikatnych danych tylko po to, by kiedyś przygotować im mailową niespodziankę. Im więcej danych osobowych wymagamy – tym więcej podejrzeń budzimy, a to finalnie przynosi często zupełnie odwrotne efekty.


W kolejnym artykule z cyklu Skuteczny Mailing przygotowaliśmy dla Was świetną lekcję optymalizacji wskaźnika klikalności. Po wdrożeniu naszych porad będziecie już tylko mały krok do olbrzymiego wzrostu Waszych wskaźników konwersji. Oj, posypią się nareszcie prawdziwe zyski! Zapraszamy do lektury:
CTR, czyli Click Through Rate - jak zwiększyć współczynnnik klikalności?.


jak sprzedawać w internecie
Jeśli masz jakiekolwiek pytania związane z tematyką poruszaną w tym artykule - pisz do nas śmiało. Staramy się być z Wami w kontakcie tak bardzo, jak tylko pozwala na to szybko biegnący cenny czas. A zadawane przez Was pytania i Wasze sugestie inspirują nas do tworzenia kolejnych ciekawych artykułów. Kliknij tutaj i napisz do nas.

więcej o email marketingu

Interesuje Cię biznes
i zarabianie przez Internet?

Poznaj tajniki prowadzenia dochodowej firmy
i skutecznego zarabiania w Internecie.

Metody, narzędzia i rozwiązania, o których nie mówi się głośno, które odmienią Twóje finanse, które otworzą Twoje oczy na możliwości, o których nawet nie śnisz.

| Regulamin Serwisu | Polityka Prywatności | Mapa Serwisu | Kurs |
Copyright zysk24.com © 2011. All Rights Reserved